Umowa w sprawie dofinansowania projektu została zawarta 14 września w Sulikowie przez Krzysztofa Lipko, prezesa spółki SUPLAZ i Marka Mielczarka, prezesa zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Gminy Platerówka, Sulików i Zgorzelec, zrzeszone w Związku Gmin Ziemi Zgorzeleckiej powołały spółkę SUPLAZ. Jej projekt „Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej gmin leżących w zlewni rzeki Czerwona Woda” wystartował

z powodzeniem w konkursie na unijną dotację z Programu Infrastruktura i Środowisko. Efekt? Spółce przyznano dotację w wysokości 36 mln złotych. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska we Wrocławiu wsparł ambitne zadanie pożyczką w wysokości ponad 10 mln zł. Spółka ma wybudować nową oczyszczalnię ścieków oraz rury kanalizacyjne.
W sumie położy ich 40 km, a wodociągowych 16 km. Z kanalizacji skorzysta ponad 4,5 tys. mieszkańców. Cały projekt jest oszacowany na ponad 60 mln złotych (brutto).
Szambo po polsku
Jaki wpływ mają nieszczelne szamba po naszej stronie granicy na relacje polsko-niemieckie? Sprawa jest polityczna i śmierdząca – dosłownie. Nysa Łużycka to rzeka graniczna z naszymi zachodnimi sąsiadami. W jej wodach jest pełno bakterii fekalnych. Ten kłopotliwy prezent pochodzi z szamb w przygranicznych gminach wiejskich, m.in. Platerówce i Sulikowie. Tam ścieki praktycznie bez oczyszczenia trafiają do gleby lub wprost do Czerwonej Wody, dopływu Nysy Łużyckiej. Skutek jest taki, ze zagrożone są m.in. ujęcia wody pitnej dla Zgorzelca i Goerlitz oraz kąpieliska po obu stronach granicy. Powody międzynarodowego „sporu” są prozaiczne: brak rur i oczyszczalni. Chociaż gminy Platerówka i Sulików mają wodociągi, to nie ma tam ani jednego kilometra kanalizacji.