|
Duże możliwości dla samorządów
|
Rozmowa z dr Ewą Mańkowską, prezesem zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu
Czy Dolny Śląsk ma szanse na nowe ekodotacje z Unii Europejskiej?
– Potwierdzam. Do Polski w latach 2007-2013 trafi blisko 27,9 mld euro
z Programu Infrastruktura i Środowisko. W tej kwocie na proekologiczne
inwestycje przeznaczone będzie ok. 5 mld euro. Część z tej sumy trafi
również na Dolny Śląsk. O wysokości dotacji w poszczególnych regionach
rozstrzygną jednak konkursy.
Od 1 sierpnia można ponownie składać wnioski na drugi konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Środowiska...
– Rzeczywiście. Dolnośląskie samorządy mogą przekazywać do WFOŚiGW
projekty o wartości do 25 mln euro na ten ogólnopolski konkurs. Można
ubiegać się o środki na budowę oczyszczalni ścieków i kanalizacji oraz
inwestycji związanych z przywracaniem terenom zdegradowanym wartości
przyrodniczych. Nabór potrwa do 1 września.
O jakich pieniądzach mówimy w tym rozdaniu?
– Łączna kwota przewidziana na takie zadania to 350 mln euro. W tym 300
mln euro na gospodarkę wodno-ściekową i 50 mln euro na pozostałe
działania. W obu przypadkach przewidziano także rezerwę finansową.
Wnioski mogą składać gminy albo spółki, w których samorządy mają 100
proc. udziałów.
Na co mogą liczyć samorządowcy w WFOŚiGW?
– Na wszechstronną pomoc. Fundusz jest instytucją wdrażającą Program
Infrastruktura i Środowisko. Będziemy m. in.: przekazywali środki
unijne, rozliczali i nadzorowali realizację inwestycji oraz udzielali
nisko oprocentowanych pożyczek. Te pieniądze są zarówno na opracowanie
stosownych dokumentów, jak i na realizację samych projektów. To
wsparcie jest bardzo ważne: Unia wypłaca dotacje pod warunkiem
wykazania wkładu własnego. A ten zapewniają właśnie pożyczki z WFOŚiGW.
Na przygotowanie dokumentacji dla wszystkich dolnośląskich projektów do
Programu Infrastruktura i Środowisko WFOŚiGW we Wrocławiu przeznaczył
łącznie 7 mln zł. Na tym jednak nie koniec. Fundusz już od ubiegłego
roku organizuje cykl szkoleń dla przyszłych, potencjalnych
beneficjentów tego unijnego programu.
Jakie najpilniejsze problemy ekologiczne Dolnego Śląska powinny rozwiązać samorządowe wnioski?
– Nasz region ma jeszcze sporo zaległości w ochronie środowiska na
europejskim poziomie. Prawdziwym wyzwaniem dla naszych samorządów jest
uporządkowanie gospodarki ściekami komunalnymi. Do 2015 r. we
wszystkich większych ośrodkach powinny powstać nowoczesne
oczyszczalnie. W przeciwnym wypadku możemy zapłacić kary dla Unii
Europejskiej. Zaznaczę, że w nadrabianiu zaległości inwestycyjnych
sporą rolę odegrał WFOŚiGW we Wrocławiu. Tylko w okresie 1999-2005
dzięki wsparciu z Funduszu na Dolnym Śląsku położono kanalizację o
długości 1.960,4 km oraz wybudowano 1.093,7 km sieci wodociągowych.
Dlaczego Unia jest taka restrykcyjna pod względem ekologii?
– Europejczycy zrozumieli, że nie mają innego wyjścia jak tylko
postawić na ekologię. Po latach zachłystywania się rozwojem „brudnego”
przemysłu i przemysłowego, schemizowanego rolnictwa przyszło
opamiętanie. Teraz powszechnie obowiązuje zasada „zanieczyszczający
płaci”. I my musimy się do tego przyzwyczaić, przecież Polska jest już
w UE.
Całe szczęście, że Unia nie tylko wymaga, ale i wspiera finansowo ochronę środowiska...
– To prawda. Przypominam, że kolejne dolnośląskie samorządowe wnioski
mają szanse w nowych konkursach do Programu Infrastruktura i
Środowisko, które w tym roku będą jeszcze ogłaszane we wrześniu i
grudniu. Zainteresowanych zapraszamy do kontaktu z naszą instytucją.
Znajdą tu fachową poradę.
Gazeta Wrocławska
|