|
Rozmowa ze Stanisławem Gawłowskim, Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Środowiska
Czy samorządy wykorzystują swoje szanse na miliardy euro z Programu Infrastruktura i Środowisko na nowe proekologiczne inwestycje?
- Moim zdaniem, tak. Zainteresowanie samorządów konkursami ogłaszanymi przez Ministerstwo Środowiska jest ogromne. Ogłosiliśmy dotychczas 6 naborów dla priorytetu I - gospodarka wodno-ściekowa i 9 dla II priorytetu - gospodarka odpadami i ochrona powierzchni ziemi. We wspomnianych konkursach zgłoszono w sumie 445 projektów, o łącznej wartości wynoszącej ponad 28,4 mld złotych.
Zgłoszono kilkaset projektów na gospodarkę wodno-ściekową i kilkadziesiąt na zadania odpadowe. Skąd takie rozbieżności?
- Jest prawdą, że istnieje dość duża dysproporcja pomiędzy liczbą tych
wniosków. Na gospodarkę wodno-ściekową zgłoszono 403 projekty o łącznej
wartości ponad 25,1 mld zł, na odpadową 42 projekty o wartości prawie.
3,3 mld zł. W mojej ocenie różnica ta wynika między innymi z kryteriów,
jakie muszą spełnić projekty składane w ramach działania 2.1,
dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi. O dofinansowanie mogą się
ubiegać projekty, zakładające budowę zakładów zagospodarowania odpadów
obsługujących minimum 150 tys. mieszkańców. To w oczywisty sposób
ogranicza liczbę potencjalnych projektów. Wpływ na małą ilość
składanych wniosków na działanie 2.1 może mieć również kwestia pomocy
publicznej. Została ona rozwiązana przez Ministerstwo Rozwoju
Regionalnego dopiero w połowie 2009 r.
To nie jedyne utrudnienia dla wnioskodawców?
- Wskazałbym na złożone kwestie związane z procedurą ocen oddziaływania
na środowisko. Jestem jednak przekonany, że zarówno zmiany legislacyjne
jak również organizacyjne przyczynią się do rozwiązania większości
niedogodności. Mam na myśli przede wszystkim wejście w życie ustawy z 3
października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego
ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach
oddziaływania na środowisko.
Zasadniczym celem tej ustawy było uwzględnienie zarzutów Komisji Europejskiej wobec prawodawstwa naszego kraju…
- To prawda. Postępowania dotyczyły naruszenia przepisów dyrektyw
unijnych w części związanej z oceną oddziaływania na środowisko. Nowa
ustawa rozwiązuje tą sprawę. Ponadto celem zmiany ustawy było
usprawnienie procedur takich ocen poprzez ich uproszczenie i znaczne
skrócenie. Służy temu również powołanie Generalnego oraz regionalnych
dyrektorów ochrony środowiska. Wszystko to będzie sprzyjać lepszej
absorpcji środków z funduszy pomocowych UE i wyeliminuje ewentualne
problemy związane z niezgodnością wydawanych decyzji z prawem
wspólnotowym.
Uregulowania prawne, to nie jedyny problem. Niektóre wnioski z uwagi na błędy beneficjentów musiały być składane ponownie…
- Potwierdzam. Jednak jakość wniosków ulega systematycznej poprawie. W mojej ocenie wynika to z kilku czynników. Najważniejszym z nich jest na pewno doświadczenie, które zdobyli zarówno wnioskodawcy jak również wyspecjalizowane firmy, którym powierzono przygotowanie wniosków. Pomagają również szkolenia organizowane przez Ministerstwo Środowiska oraz instytucje wdrażające.
Czy kryzys gospodarczy nie zaprzepaści realizacji nowych inwestycji?
- Może to paradoks, ale moim zdaniem kryzys może korzystnie wpłynąć na inwestycje infrastrukturalne w sektorze środowiska. Dekoniunktura w gospodarce, która w sposób szczególny dotknęła sektor budownictwa, spowodowała jednocześnie znaczący spadek cen usług budowlanych oferowanych na rynku. Pamiętajmy, że te ceny są kluczowym składnikiem kosztów projektów infrastrukturalnych. Ich znaczne obniżenie spowoduje więc, że prawdopodobnie możliwe będzie zrealizowanie większej liczby projektów niż zakładano.
Będą więc środki na kolejne wnioski?
- Nie na wszystkie działania. Zakończony ostatnio nabór wniosków z gospodarki wodno– ściekowej był prawdopodobnie ostatnim. Wynika to z faktu, że łączna wartość dofinansowania projektów złożonych w dotychczasowych konkursach, wykorzystuje alokację przewidzianą na konkursy.
W kuluarach mówi się jednak o ministerialnym pomyśle na utworzenie listy rezerwowej. Jest taki plan?
- Rzeczywiście, w przypadku ostatniego konkursu zaplanowano utworzenie listy rezerwowej. Jeżeli powstaną oszczędności w ramach wcześniejszych konkursów, projekty z listy rezerwowej będą przenoszone na listę podstawową. Inna będzie sytuacja w przypadku działania 2.1, dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi. Dalsze ogłaszanie konkursów jest uzależnione od terminowego składania wniosków o dofinansowanie projektów kluczowych umieszczonych na liście. Są to głównie projekty zakładające budowę zakładów termicznej utylizacji odpadów. Zgodnie z deklaracjami wnioskodawców, powinni oni złożyć dokumentację dla tych przedsięwzięć do połowy 2010 r. W przypadku, kiedy któryś ze wspomnianych wniosków nie zostanie złożony w terminie, uwolnione środki będą mogły być przeznaczone na procedurę konkursową.
To już wszystkie szanse na dodatkowe pieniądze?
- Praktycznie, tak. Ale istnieje również potencjalna możliwość dokonania przesunięć pomiędzy poszczególnymi priorytetami POIiŚ. Przecież w tym Programie są środki nie tylko na ekologię, ale również np. na transport. Jednak decyzja w tej sprawie będzie uzależniona od płynności wdrażania Programu we wszystkich sektorach oraz zgody Komisji Europejskiej.
rozmawiał: Robert Borkacki
|